Rybomania Warszawa – Foto Relacja

Kolejna edycja targów Rybomanii już za nami , tym razem targi zmieniły lokalizację i jak to miało miejsce w ostatnich latach Lublin zamienił się na Warszawę , a dokładnie na nową halę Global Expo na Żeraniu ( dawne tereny Polskiego FSO ) .

Jak wiadomo każde nowe miejsce targów budzi napięcie i zapytanie ” Czy to na pewno się uda ” i tak był właśnie teraz , jako przedstawiciel firmy AKBaits która miała swoje stoisko na tych targach również mieliśmy mieszane uczucia czy oby Warszawa podoła , czy ta zmiana na pewno będzie lepsza lub co najmniej na poziomie Lublina ? W Warszawie pojawiłem się już w czwartek popołudniu tak żeby od piątku rano wraz z nasza ekipą móc przygotować stoisko do weekendowych targów , tak żeby wszystko było dla Was przygotowane z perfekcją . Warszawska hala wydaje się wizualnie że jest mniejsza niż w Lublinie , ale zdecydowanie lepiej zagospodarowana ( chyba tylko jedno wolne stoisko ) co wizualnie wyglądało bardzo dobrze z mojego oczywiście punktu widzenia . W piątek od wczesnych godzin porannych cała nasza ekipa dzielnie ruszyła do budowy naszego centrum dowodzenia po kilku godzinach było wszystko było gotowe na sobotnie otwarcie.

nasze stoisko 

Po kilku pracowitych godzinach byliśmy gotowi i  mogliśmy ruszyć w miasto na zasłużoną kolację i piwko .

żurek musiał być 🙂

Targi Rybomanii to nie tylko jest handel ale przede wszystkim możliwość spotkania się ze znajomymi z całej europy , bo w naszym Teamie mamy ludzi rozesłanych od Śląska , Belgię aż po Irlandię także ten czas jest również dla nasz czymś wyjątkowym . Tak było i tym razem okazało się że nasi przyjaciele z teamu Amigo ” Mirek , Grzesiek , Krzysiek , Sowa i małolat ” mieszkają tam gdzie My 🙂 także było pewne że rozmowy Polaków nocą na 100% odbędą się :

wesoła ekipa

Sobotę tuż przed otwarciem dopracowaliśmy nasze stoisko do perfekcji i już mogliśmy w spokoju oczekiwać otwarcia oficjalnego Rybomanii w Warszawie .




Sobota naprawdę upłynęło dość szybko  zostaliśmy miło zaskoczeni ilością klientów którzy nas odwiedzili i postanowili zakupić u nas towar .

Brejdzik 🙂 ( czyli mój brat Łukasz wtajemniczany w świat wędkarski )

Nasze stoisko to nie tylko kulki ale również łodzie zdalnie sterowane które również cieszyły się powodzeniem i kupujących nie brakowało .


Chciałbym pozdrowić chłopaków z MFP

Sobota zleciała nam bardzo szybko , naprawdę było co robić i nim się spostrzegliśmy trzeba było zamykać , a z tego wszystkiego nawet nie mieliśmy czasu żeby coś zjeść więc każdy z wilczym apetytem ruszył w miasto na kolację . Co prawda nie obyło się bez przygód tym razem pani taksówkarz próbował nas po prostu oszukać ale całe szczęście obyło się bez większej awantury ! Natomiast kolacja w wyśmienitym towarzystwie smakowała wybornie 🙂 

Niedziela była spokojniejsza niż sobota , może nie mniej ludzi a niej kupujących , co prawda potrzebowaliśmy troszkę takiego luźniejszego czasu ażeby móc po dopinać kilka rozmów ze sklepami stacjonarnymi w regionie Mazowieckim . Dodatkowo mogliśmy również troszkę pozwiedzać sąsiednie stoiska oraz pogadać z przyjaciółmi .

Troszkę z humorem 🙂 znamy dobry nocleg w Wawie 🙂

Takim sposobem kolejna edycja targów Rybomanii dobiegła końca nadszedł czas pakowania klamotów i żegnania się , ale zanim to zrobię mam kilka słów do włodarzy – organizatorów targów . Patrząc oczywiście z punktu klienta oraz wystawcy zdecydowanie trzeba dużo wcześniej informować o miejscu wydarzenia po prostu krótko REKLAMA musi być dużo wcześniej podana do informacji . Tak aby każdy miał czas na przygotowanie się w odpowiednim stopniu . Podsumowując pierwszą edycję w Wawie oceniam pozytywnie i daje duży kredyt zaufania z nadzieją że kolejna edycja rozwali system trzymam kciuki i chciałbym z tego miejsca podziękować Paulinie , Hani i Bartkowi za pomoc  jaka zawsze można od nich uzyskać .   

Zapraszam również na mój kanał na YouTube – 

PZW to My Wędkarze

Przede wszystkim dziękuję całej naszej ekipie : Ola,Tomek , Grzesiek , Artur , Krzysztof i mojemu bratu Łukaszowi  oraz tym bez których nie byłoby Nas czyli  Karolinie Wieczorek i Adamowi Kostorz . Dziękujemy 

Nadszedł czas odlotu i do zobaczenia już w 1 lutego w Poznaniu

                  Z wędkarskim pozdrowieniem

Paweł Ładniak

Paweł Ładniak

Kocham robić to co Kocham :) No Fishing - No Life

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o